Skip to content

mikołajki

ejno człowjek ja nie wjerze
bo qmate jeste zwjerze
no nie wjerze że przynosi
prędzej dla sie coś zakosi
ja coś tak wibrysem czuje
że on wszystko penetruje
i co lepsze to wyżera
tłuścioch grubas i pazera
ja nie wjerze w tego dziada
co przez komin niby wpada
dostaliście coś od niego
bo ja nigdy nic niczego
ej to wcale nie jest bajka
to jest zgrana cwana szajka
on i te no renifery
nie wjem ile chyba cztery
no a może nawet osiem
kiedyś no gadałem z łosiem
no i łoś mi opowjadał
o wyczynach tego dziada
najpierw każe listy pisać
potem nie chce musie czytać
a w laponii na melinie
pełno paczek w magazynie
ponoć dziad no ten czerwony
z mordy wato wyklejony
to skarpetek ma fabryke
i go stać na nowo bryke
co kupuje se co roku
a maryche do obroku
no tym ćwokom reniferom
a do skarpet to frajerom
nic nie daje tylko rózgi
a jak czasem ma ochote
to dorzuci jakieś bluzgi
no że niby nic dostaniesz
no bo zaś nie byłeś grzeczny
a smakoszki to sam zeżre
bo to luksus jest zbyteczny
a skarpety majo branie
wszystkie są wykupywane
no bo każdy ma nadzieje
no sie czasami łudzi
że skarpete se powjesi
żeby dziad sie nie utrudził
i mjał  włożyć gdzie prezenta
a ten dziad to ja wam powjem
woli se zajarać skręta
i sie nachlać śliwowicy
to ma tylko w potylicy
no bo jakby tak nie było
jakby serce no mjał w środku
to by kiedyś choć raz jeden
przyniósł coś rudemu kotku

Drugi
wulgarysta z kociej grupy literackiej SkaFander

Be First to Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.