Skip to content

Kategoria: bajki

epicki melanż

epicki melanż

chyba w nocy to nie spałe
tylko czadu czadu dałe
najpierw wpadłe do kompotu
bo zabrakło mi polotu
a jak byłe już na fali
czasłe jajka w mikrofali
no popsuta troche ona
i odpala sie z srajfona
potem z szafy z wielkim sprytem
dre styropian pod sufitem
no nie chciałe czadzić darmo
rozpjepszyłe worek z karmo
na tej karmie po podłodze
ślizga sie tak jak na lodzie
potem zaś wpad do zmywaka
a tam woda brudna taka
umoczyłe cztery łapy
lece wytrzeć do kanapy
zaś do kuchni gdzie cebula
wypjepszyłe niech sie kula
no i pomidory cztery
niech brykajo do cholery
polizałe parmezana
choć to strawa zakazana
cycki z kury pomacałe
ale jakieś takie małe
potem znowu do kuwety
żwirek sie rozsypał rety
do pokoju i ze ściany
leco zdjęcia ukochane
takie co to w ramkach so
ale czadu dałe no
no i butom z przedpokoju
też nie dałe nic spokoju
rozpjepszyłe wszystkie je
łazić buty kapcie też
potem mjałe scysje z kaczko
świecidełek przechowaczko
co to stoi na komodzie
a nie pływa se po wodzie
wyciągnąłe koraliki
kolczyk pjerścień naszyjniki
no tu Maszka się włączyła
biżuterie zagrabiła
no to ja do kuchni bryki
rozpjepszyłe czy słoiki
serek wiejski jajka kurze
cztery główki czosnku duże
no do przypraw sie dobrałe
bo laurowy wieniec chciałe
ganiam tak po blacie stołu
pacze garnek jest rosołu
jakieś oczy dziwne ma
no to ja go łapo pac
no to rosół oddał mi
futro tłuste że aż lśni
to zapjepszam do pokoju
powycierać sie w spokoju
pacze a tam leżo gacie
takie wielkie że ojacie
no to se na łep wrzuciłe
wcale to nie było miłe
porzuciłe gacie te
hyc na stolik zrobie se
a w pokoju na stoliku
tableteczek jest bez liku
to tabletke jedno zżarłe
co robaki truje marne
żeby lepszy poślizg był
oblepiłem masłem tył
co mi matka będzie pchać
jestem duży qrwa mać
no i dalej czadu daje
ganiam brykam nie przestaje
koszyk włóczko i robótki
co ten szalik taki krótki?
przerobiłe trochę go
prawe lewe tak to szło
wpadam też gdzieś w porcelane
ale rano zjeb dostane
rozpjepszyła jedna sie
co hrabinja piła z niej
rozpierducha na całego
chyba sie nie wyłgam z tego
nagle słysze z kuchni: chruuuupy
a nie moge ruszyć doopy
pacze ślip zamknięty mam
ufff to tylko senny spam
przecież ja nie jeste warjat
by na czeźwo czaskać plagiat
ścieram z czoła krople potu
tak sie nie przytrafia kotu
takie przedstawianie kota
toć to czysta jest głupota
lub po prostu najwyraźniej
owoc chorej wyobraźni

 

Leave a Comment